Geneza powstania
Uwaga!
Prokurator Galaktyki Oriona wystawił list gończy za uciekinierami, którzy są groźni dla otoczenia, bo rozśmieszają ludzi. Przebierają się za lekarzy i maskują twarze. W innej wersji pojawiają się jako krasnoludki.
Bądź czujny, nie daj się nabrać!
Jeśli lubisz rozrywkę i chciałbyś pośmiać się w tych trudnych czasach przekaż 1,5 % podatku na Kabaret Stare Dranie. W nagrodę zaprosimy Cię na premierowe przedstawienie „My jesteśmy krasnoludki hop sa, sa – hop sa, sa”
Czterech śmiałków – seniorów – postanowiło uciec z „wariatkowa”. Przebrani w fartuchy lekarskie i stetoskopy, które sobie „pożyczyli” dyskretnie z pokoju lekarskiego, udali się do wyjścia ze szpitala.
Udało się!
Postanowili to uczcić powołując kabaret Stare Dranie. W środowisku seniorskim zaragraliśmy kilka kawałków napisanych dla kabaretu.
Udało się!
Wzięliśmy udział w dużym konkursie dla całej Warszawy „SENIOR MA TALENT”.
Udało się!
Zdobyliśmy palmę pierwszeństwa. Nagroda zmotywowała nas do dalszej s=aktywności, a zwłaszcza brawa widowni, które są największą nagrodą dla aktorów.
Udało się!
Marzenia spełniają się. Wypada nadal bawić się z publicznością. Nasze występy, to varietes – trochę dowcipnych sytuacji, piosenki i taniec. Dużo w tym fikcji literackiej.
W repertuarze:
Skecz „Ciacho”, „My jesteśmy Stare Dranie”, „My jesteśmy chippendales”, „My jesteśmy warszawiacy”, „My jedziemy na wczasy”, My jesteśmy krasnoludki hop sa, sa, hop sa, sa”